Normobaria – czym jest i jak pomaga w zdrowieniu?

Normobaria to atmosfera służąca rekreacji i poprawie kondycji fizycznej, w której panuje podwyższone ciśnienie (1500 hPa), zwiększona ilość tlenu (ok. 35-40%), dwutlenku węgla (ok. 2-3%) oraz wodoru (ok. 0,5%). Pierwszy dom normobaryczny został stworzony przez Doktora Pokrywkę w 2013 roku jako środowisko prowadzące do poprawy zdrowia i kondycji fizycznej. Twórca normobarii mieszka w nim na stałe.

Życie na Ziemi nie mogłoby zaistnieć bez odpowiednich warunków przyrodniczych. Badania geologiczne pokazują, że złożone organizmy pojawiły się dopiero wtedy, gdy w atmosferze była wystarczająca ilość tlenu. Gdy ilość tlenu w atmosferze była wysoka, światy zwierząt i roślin rozwijały się i różnicowały. Niektóre istoty osiągały rozmiary, które dziś budziłyby zdumienie.

W moich badaniach nad długowiecznością postanowiłem więc przyjrzeć się bliżej naszej atmosferze i ocenić jej wpływ na zdrowie. Wnioski, do których doszedłem były szokujące.

Warunki przyrodnicze, w których żyjemy nie są wcale optymalne. Dodam, że nie chodzi tu o drobne skażenia środowiska czy zmiany klimatyczne. Chodzi o niezwykle ważne dla zdrowia i długowieczności parametry: ciśnienie atmosferyczne oraz zawartość tlenu, dwutlenku węgla i wodoru w powietrzu.

Atmosfera optymalna dla życia

Na ziemi panuje obecnie ciśnienie około 1000 hektopaskali. Jaki wpływ na człowieka ma przebywanie w wyższym ciśnieniu? Pytanie to nie jest nowe. Pierwsze doniesienia o komorach ciśnieniowych pochodzą już z 1662 roku, a pionierem publikacji medycznych dotyczących podwyższonego ciśnienia był w 1930 roku Álvaro Osório de Almeida, lekarz z Brazylii. Badania prowadzone w kolejnych latach doprowadziły do zaskakujących odkryć:

  1. Wzrost ciśnienia przyspiesza procesy regeneracji. Dzieje się tak ponieważ tkanki stają się lepiej dotlenione. W normalnych warunkach wykorzystujemy około 30% wdychanego tlenu, przy wyższym ciśnieniu nawet do 100%.
  2. Dodatkowo, przebywanie w wyższym ciśnieniu zwiększa ilość komórek macierzystych, które zastępują uszkodzone lub zniszczone komórki, a tym samym są konieczne do odbudowy organów i przedłużenia naszego życia. Z moich doświadczeń, potwierdzonych badaniami, wynika że przebywanie w podwyższonym ciśnieniu jest w stanie zwiększyć ilość tych komórek nawet do 150% normy.

Pierwsza komora hiperbaryczna powstała w 1939 roku. Obecnie takie komory istnieją już w wielu zakładach leczniczych w Polsce. Zazwyczaj kuracja polega na krótkotrwałym przebywaniu w komorze w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego, w połączeniu z oddychaniem czystym tlenem. Efekt leczniczy powstaje wskutek dotarcia zwiększonej ilości tlenu do komórek.

Terapia hiperbaryczna powoduje lepsze funkcjonowanie jelit i pobudza wytwarzanie serotoniny. Efektem tego może być podwyższenie poziomu życiowej energii i wyzdrowienie z depresji. Tlenoterapia pomaga również w migrenach. Często stosują ją sportowcy, aby zwiększyć wydolność organizmu i polepszyć wyniki sportowe. Piłkarzom cierpiącym z powodu niegojących się ran i kontuzji, trenerzy często sugerują terapię w komorach hiperbarycznych. Zwykle przynosi to spektakularny efekt.

Oczywistym stało się więc dla mnie, że optymalna atmosfera będzie wykorzystywać podwyższone ciśnienie. Konieczne było też zwiększenie ilości tlenu. Jednakże, ponieważ oddychanie czystym tlenem dłużej niż 24 godziny niesie ryzyko poparzenia płuc postanowiłem zatrzymać się na bezpiecznym progu 40%. Tym samym możliwe stało się zamieszkanie w optymalnej atmosferze na stałe.

Dwutlenek węgla – niezbędny gaz o złej sławie

Może to być dla Ciebie zaskoczeniem, ale w otaczającym nas powietrzu jest zbyt mało dwutlenku węgla. Gdy go brakuje, tlen z trudem przechodzi z krwi do tkanek ciała. W nauce określa się to mianem „efektu Bohra”. Paradoksalnie więc, gdy wdychamy za mało dwutlenku węgla, jesteśmy niedotlenieni.

Niestety w atmosferze jest obecnie tylko 0,03% dwutlenku węgla, a więc ok. 50 razy za mało. Kolejnym elementem układanki o nazwie „optymalna atmosfera” stała się więc zwiększona ilość CO2.

Ostatni element to konsekwentna realizacja Pierwszego Filaru Długowieczności. Cząsteczkowy wodór, jako najskuteczniejszy antyoksydant również zasilił mieszankę oddechową optymalnej atmosfery.

Rezultat moich badań i pracy to koncepcja normobarii, czyli miejsca, gdzie panują warunki optymalne dla zdrowia a tym samym długowieczności.

W normobarii ciśnienie wynosi 1500 hPa, gwarantując dotlenienie tkanek. Efekt ten jest dodatkowo wzmocniony przez większą ilość dwutlenku węgla (nawet do 3%), a także więcej tlenu (do 40%). Powietrze w normobarii jest dodatkowo wzbogacone o wodór. W ten sposób możliwe jest jednoczesne dotlenienie tkanek i powstrzymanie procesów starzenia wywołanych przez oksydanty.

Swoją koncepcję wprowadziłem w życie i od 2013 roku mieszkam w domu normobarycznym. Normobaria zaś stała się Drugim Filarem Długowieczności.

Można przypuszczać, że ludzkość od tysięcy lat egzystuje w zdecydowanie niesprzyjających warunkach. Dlatego też przeciętna długość życia z ponad 90-letniego skróciła się.

Nasze ciała funkcjonują lepiej przebywając w atmosferze normobarycznej, a naukowe dowody na to można znaleźć w podręcznikach fizjologii, biochemii, toksykologii. Należy jednak czytać podręczniki z uwagą, bo wiedza ta zawarta jest „pomiędzy wierszami”. Marzenia ludzkości o prawdziwej długowieczności a nawet o nieśmiertelności mogą być możliwe. Dzięki najświeższym odkryciom i międzydyscyplinarnym spostrzeżeniom, możemy już dziś poważnie o nich myśleć i już je realizować.

Niezwykły wpływ normobarii na procesy zdrowienia spowodował, że w Polsce powstają coraz to nowe miejsca, gdzie można przebywać w optymalnej atmosferze. Wierzę, że z czasem technologia ta stanie się powszechna i każdy będzie mógł skorzystać z niej aby przedłużyć swoje życie.

Normobaria – czym jest i jak pomaga w zdrowieniu?Opublikowano:13 maja 2017Komentarze:58FacebookTwitterEmailPinterestWykop
Normobaria to atmosfera służąca rekreacji i poprawie kondycji fizycznej, w której panuje podwyższone ciśnienie (1500 hPa), zwiększona ilość tlenu (ok. 35-40%), dwutlenku węgla (ok. 2-3%) oraz wodoru (ok. 0,5%). Pierwszy dom normobaryczny został stworzony przez Doktora Pokrywkę w 2013 roku jako środowisko prowadzące do poprawy zdrowia i kondycji fizycznej. Twórca normobarii mieszka w nim na stałe.

Znajdź normobarię w Twojej okolicy
Życie na Ziemi nie mogłoby zaistnieć bez odpowiednich warunków przyrodniczych. Badania geologiczne pokazują, że złożone organizmy pojawiły się dopiero wtedy, gdy w atmosferze była wystarczająca ilość tlenu. Gdy ilość tlenu w atmosferze była wysoka, światy zwierząt i roślin rozwijały się i różnicowały. Niektóre istoty osiągały rozmiary, które dziś budziłyby zdumienie.

W moich badaniach nad długowiecznością postanowiłem więc przyjrzeć się bliżej naszej atmosferze i ocenić jej wpływ na zdrowie. Wnioski, do których doszedłem były szokujące.

Warunki przyrodnicze, w których żyjemy nie są wcale optymalne. Dodam, że nie chodzi tu o drobne skażenia środowiska czy zmiany klimatyczne. Chodzi o niezwykle ważne dla zdrowia i długowieczności parametry: ciśnienie atmosferyczne oraz zawartość tlenu, dwutlenku węgla i wodoru w powietrzu.

Atmosfera optymalna dla życia
Na ziemi panuje obecnie ciśnienie około 1000 hektopaskali. Jaki wpływ na człowieka ma przebywanie w wyższym ciśnieniu? Pytanie to nie jest nowe. Pierwsze doniesienia o komorach ciśnieniowych pochodzą już z 1662 roku, a pionierem publikacji medycznych dotyczących podwyższonego ciśnienia był w 1930 roku Álvaro Osório de Almeida, lekarz z Brazylii. Badania prowadzone w kolejnych latach doprowadziły do zaskakujących odkryć:

Wzrost ciśnienia przyspiesza procesy regeneracji. Dzieje się tak ponieważ tkanki stają się lepiej dotlenione. W normalnych warunkach wykorzystujemy około 30% wdychanego tlenu, przy wyższym ciśnieniu nawet do 100%.
Dodatkowo, przebywanie w wyższym ciśnieniu zwiększa ilość komórek macierzystych, które zastępują uszkodzone lub zniszczone komórki, a tym samym są konieczne do odbudowy organów i przedłużenia naszego życia. Z moich doświadczeń, potwierdzonych badaniami, wynika że przebywanie w podwyższonym ciśnieniu jest w stanie zwiększyć ilość tych komórek nawet do 150% normy.

Pierwsza komora hiperbaryczna powstała w 1939 roku. Obecnie takie komory istnieją już w wielu zakładach leczniczych w Polsce. Zazwyczaj kuracja polega na krótkotrwałym przebywaniu w komorze w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego, w połączeniu z oddychaniem czystym tlenem. Efekt leczniczy powstaje wskutek dotarcia zwiększonej ilości tlenu do komórek.

Terapia hiperbaryczna powoduje lepsze funkcjonowanie jelit i pobudza wytwarzanie serotoniny. Efektem tego może być podwyższenie poziomu życiowej energii i wyzdrowienie z depresji. Tlenoterapia pomaga również w migrenach. Często stosują ją sportowcy, aby zwiększyć wydolność organizmu i polepszyć wyniki sportowe. Piłkarzom cierpiącym z powodu niegojących się ran i kontuzji, trenerzy często sugerują terapię w komorach hiperbarycznych. Zwykle przynosi to spektakularny efekt.

Oczywistym stało się więc dla mnie, że optymalna atmosfera będzie wykorzystywać podwyższone ciśnienie. Konieczne było też zwiększenie ilości tlenu. Jednakże, ponieważ oddychanie czystym tlenem dłużej niż 24 godziny niesie ryzyko poparzenia płuc postanowiłem zatrzymać się na bezpiecznym progu 40%. Tym samym możliwe stało się zamieszkanie w optymalnej atmosferze na stałe.

Dwutlenek węgla – niezbędny gaz o złej sławie
Może to być dla Ciebie zaskoczeniem, ale w otaczającym nas powietrzu jest zbyt mało dwutlenku węgla. Gdy go brakuje, tlen z trudem przechodzi z krwi do tkanek ciała. W nauce określa się to mianem „efektu Bohra”. Paradoksalnie więc, gdy wdychamy za mało dwutlenku węgla, jesteśmy niedotlenieni.

Niestety w atmosferze jest obecnie tylko 0,03% dwutlenku węgla, a więc ok. 50 razy za mało. Kolejnym elementem układanki o nazwie „optymalna atmosfera” stała się więc zwiększona ilość CO2.

Ostatni element to konsekwentna realizacja Pierwszego Filaru Długowieczności. Cząsteczkowy wodór, jako najskuteczniejszy antyoksydant również zasilił mieszankę oddechową optymalnej atmosfery.

Rezultat moich badań i pracy to koncepcja normobarii, czyli miejsca, gdzie panują warunki optymalne dla zdrowia a tym samym długowieczności.

W normobarii ciśnienie wynosi 1500 hPa, gwarantując dotlenienie tkanek. Efekt ten jest dodatkowo wzmocniony przez większą ilość dwutlenku węgla (nawet do 3%), a także więcej tlenu (do 40%). Powietrze w normobarii jest dodatkowo wzbogacone o wodór. W ten sposób możliwe jest jednoczesne dotlenienie tkanek i powstrzymanie procesów starzenia wywołanych przez oksydanty.

Swoją koncepcję wprowadziłem w życie i od 2013 roku mieszkam w domu normobarycznym. Normobaria zaś stała się Drugim Filarem Długowieczności.

Można przypuszczać, że ludzkość od tysięcy lat egzystuje w zdecydowanie niesprzyjających warunkach. Dlatego też przeciętna długość życia z ponad 90-letniego skróciła się.

Nasze ciała funkcjonują lepiej przebywając w atmosferze normobarycznej, a naukowe dowody na to można znaleźć w podręcznikach fizjologii, biochemii, toksykologii. Należy jednak czytać podręczniki z uwagą, bo wiedza ta zawarta jest „pomiędzy wierszami”. Marzenia ludzkości o prawdziwej długowieczności a nawet o nieśmiertelności mogą być możliwe. Dzięki najświeższym odkryciom i międzydyscyplinarnym spostrzeżeniom, możemy już dziś poważnie o nich myśleć i już je realizować.

Niezwykły wpływ normobarii na procesy zdrowienia spowodował, że w Polsce powstają coraz to nowe miejsca, gdzie można przebywać w optymalnej atmosferze. Wierzę, że z czasem technologia ta stanie się powszechna i każdy będzie mógł skorzystać z niej aby przedłużyć swoje życie.

Pytania i odpowiedzi
Jakie parametry ma powietrze którym dziś oddychamy, w przeciętnych warunkach na Ziemi, na poziomie zbliżonym do poziomu morza?

Obecnie żyjemy w atmosferze, w której panuje ciśnienie ok. 1000 hPa (hektopaskali), a zawartość dwutlenku węgla wynosi 0,03 %. Stężenie tlenu wynosi ok. 21 procent.

A jakie parametry uzyskujemy w komorze normobarycznej lub mieszkaniu normobarycznym?

Powietrze w komorze zawiera nawet do 3% dwutlenku węgla, a więc kilkanaście razy więcej dwutlenku węgla, niż powietrze na zewnątrz komory. Ciśnienie w komorze wynosi ok. 1500 hPa, a przeliczeniowe stężenie tlenu około 35 do 40%. Natlenienie jest tam zatem aż o 50% lepsze niż na zewnątrz. Atmosfera jest też wzbogacona o cząsteczkowy wodór w ilości ok. 0,5%.

W jaki sposób osiąga się i kontroluje odpowiednie parametry powietrza w komorze normobarycznej?

Trzeba ograniczać wietrzenie, regulując w ten sposób zawartość dwutlenku węgla w powietrzu. Dwutlenek węgla jest dla organizmu tak samo cenny i niezbędny jak tlen. Nie jest on tylko jakimś ubocznym produktem oddychania, którego należy jak najszybciej się pozbyć. Przeciwnie, trzeba dbać o to aby w pomieszczeniu, w którym przebywa człowiek było dużo tlenu i dużo dwutlenku węgla. Tlen odżywia komórki, a dwutlenek węgla jest niezbędny, aby zaszły odpowiednie reakcje chemiczne, umożliwiające dotarcie tlenu do komórek.

W komorze normobarycznej należy czujnikami kontrolować stężenie tlenu i dwutlenku węgla oraz wilgotność. Właściwy poziom wilgotności to wilgotność poniżej 65%.

Opracował: Jan Pokrywka