... ... ... ...

(Czan, czarcie kotły, czyli kąpiel w kadziach)

 

W tym artykule opowiemy Wam o ciekawej atrakcji, która stała się swego rodzaju wizytówką Karpat. Zapewne niektórzy z nas pamiętają stare sposoby na odmłodzenie/ oczyszczenie swojej skóry na twarzy nad gorącą wodą w misce. Dodatkowo zakrywało się całą głowę ręcznikiem.

 

Tzw. kadzie - prawie jak te w tych bajkach to oczywiście żeliwne kotły wypełnione wodą.

Całość jest podgrzewana nad paleniskiem. Wszyscy chętni siedzą w kadzi. Woda podgrzewa się do temperatury 40-45 stopni C. Ogień pod ową kadzią może na pierwszy rzut oka przerażać.

Nie martwcie się, nie poparzycie się :).


Tradycja ta zrodziła się jeszcze w Austro-Węgrzech. Tworzono tego typu atrakcje w pobliżu źródeł wody, co było konieczne, aby łatwiej można było przeprowadzać takie termalne zabiegi.

Ogrzana woda zawierała siarkowodór, który stosuje się m.in. w zapobieganiu rozwojowi reumatyzmu, chorób stawów. Może też być to woda mineralna, która wzmacnia cały organizm, w tym wpływa na wygląd naszej skóry.


Mieszkańcy Karpat często dodawali do tych kadzi wywary z ziół. Kąpiele tego typu służą naszemu odpoczynkowi, łagodzą system nerwowy, leczą bezsenność.


Ogromne kotły, prawie jak nasze baseny ogrodowe, zmieszczą 8-12 osób. Możecie je spotkać np w „Carpathian jacuzzi”.  Najbardziej znanym miejscem jest Lumshory. To niewielka wieś karpacka. Wszystko zaczęło się od tego, że mieszkaniec odnalazł starą kadź z 17 wieku, pozostałość po Austryjakach i zaczął jej używać do innych celów :).


Przykładowy koszt: chan 250-400 UAH za godzinę (dla firmy).

Po kąpieli można napić się herbaty, bądź orzechowej nalewki.


Jeszcze tam nie byłem, ale już sobie wyobrażam, jak leżę w tej gorącej kadzi i wdycham czyste górskie powietrze, zmieszane z zapachem palonego drewna i ziół.

Do tego oczywiście sauna i lodowate kąpiele zanurzeniowe. Można również wzbogacić pobyt o kąpiel w miodzie, a nawet kąpiel w piwie. Idealnie.


Po takiej kąpieli obowiązkowo zanurzamy się w zimnym jeziorze. W takim miejscu możesz poczuć się jak na typowym dziewiczym terenie. Możesz też zostać poproszony o złowienie ryby, aby potem ją samodzielnie przygotować. Ukraiński przysmak to już wiem- ryba + piwo :). Dzięki L.B.


Obecna młodzież w Polsce może tylko o tym przeczytać. Teraz już nie nocuje się w takich miejscach z taką ochotą, jak kiedyś. Poniżej udostępniam Wam kilka zdjęć na zachętę.

 

 

 

 

 

Czarci kocioł

01 listopada 2018

Mobilna light wersja strony

WROĆ DO BLOGA

Projekt i realizacja PasjadoSPA.pl Marcin Jastrzębski

tianDe ID: 133 55 119